Intelektualizm etyczny

October 27th, 2008 by

Intelektualizm moralny – sąd głoszący, że podejście człowieka zależy zaledwie od jego wiedzy na rzecz włości i zła. Człowiek wiedzący co dobre nie prawdopodobnie zachowywać się źle – jeżeli przeto źle postępuje, oznacza to, że jego intelekt na idea włość jest niepełna.

Sformułowanie tego stanowiska przypisuje się Sokratesowi, jaki najwyższy twierdził, że grecka αρετη (arete) – w szerokim zakresie pojmowana czystość – tożsama jest z επιστημη (episteme) – wiedzą, poznaniem naukowym.

Jak podaje Arystoteles w Etyce eudemejskiej (1216 b):

Sądził jednakowoż (Sokrates), że każda niewinność jest wiedzą, z czego wynikało, że jaki wie o sprawiedliwości, jest sprawiedliwy.

Podobnie pisze Ksenofont w swoich Wspomnieniach o Sokratesie (III 9, 5):

Sokrates mówił, że praworządność i każda inna dziewictwo jest mądrością, bo sprawiedliwe i w ogóle wszystkie cnotliwe czyny są piękne i dobre. Mówił nadal, że ani ci, którzy posiadają ich wiedzę (tj. wiedzę o cnotach), nie wybiorą w zastępstwie nich niczego innego, ani ponadto ci, którzy jej nie posiadają nie mogą ich spełniać, aliści jeżeli co więcej spróbują, to bładzą.

Konsekwencją tego poglądu było zapewnienie, że cnoty jest dozwolone się wyszkolić, nie zważając na elitarnym poglądom artystokratów, że jest pani czymś przyrodzonym. W przyszłości, dziewictwo, w charakterze tożsama z wiedzą, jest jedna i nie jest dozwolone być cnotliwym w pewnej dziedzinie, a w innej w tym momencie nie.

Przekonanie to musiało mieć przewagę do paradoksów, które dostrzegał już sam Sokrates. W Hippiaszu Mniejszym znajdujemy między innymi taki ustęp:

Bo mnie się wydaje, Hippiaszu, nieco na cacy przeciwnego aniżeli ty mówisz. Ci, którzy szkodzą ludziom i krzywdzą ich, i oszukują, i uchybiają prawu z rozmysłem, a nie nie bacząc na woli, ci mi się wydają lepsi, aniżeli ci co nie bacząc na woli. Kiedy niekiedy ponownie wydaje mi się bez ogródek w przeciwieństwie; w takim przypadku błąkam się na tym punkcie: oczywista skutkiem tego, że nie mam wiedzy.

Wybrnąć z problemu wolno wyłącznie zajmując nieludzką postawę albo-albo: kto źle czyni, nie przypuszczalnie znać; jaki wie, nie prawdopodobnie zachowywać się źle, opisaną wyżej przez Ksenofonta. Prezencja ta dostępna jest tylko (chyba że w ogóle) nielicznym. Podczas gdy zauważył Owidiusz w Metamorfozach (VII 20-21):

widzę i pochwalam to, co lepsze, jakkolwiek wybieram gorsze.

Zdecydowanymi zwolennikami intelektualizmu etycznego byli cynicy i stoicy.

Bibliografia:

  • Irena Krońska, Sokrates, partia Myśli i ludzie
  • Władysław Tatarkiewicz, Historia filozofii, T. 1
  • Arystoteles, Etyka eudemejska

Kategorie: Etyka • Miłość mądrości starożytna

Leave a Reply

Gadu Gadu - koparki - nowe mieszkania w warszawie - Kasyno internetowe - koperty z nadrukiem